Kreatywność, wena i czynnik ludzki

Posted: July 25, 2013 in Historia Palcówek, Inspiracje, Palcówki o komiksach
Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Czasem ktoś mnie pyta, skąd biorę pomysły na komiksy. Nie zdarza się to często, nie jestem w końcu komiksową gwiazdą, niemniej te kilka rozmów zainspirowało mnie do małego rachunku sumienia.

Oczywistą oczywistością jest, że większość moich prac to efekt tego co widzę na co dzień, tego z czym się stykam, co gdzieś tam obserwuję albo po prostu wymyślam. Czyli – w dużej mierze wynik mojej kreatywności, wspartej troszeczkę czynnikami zewnętrznymi. Troszeczkę, a czasem nieco więcej.

No właśnie, te czynniki zewnętrzne. Jakkolwiek podmiotowo to zabrzmi, takimi czynnikami są bardzo często ludzie. Ci z którymi spędzam czas, ci których spotykam w różnych miejscach, właściwie wszyscy z którymi mam styczność. Górnolotnie mogłabym podsumować, że my, artyści, po prostu tak już mamy, że inspiruje nas wszystko 😉

W dzisiejszym wpisie chciałabym parę słów poświęcić osobom, które zainspirowały jakiś konkretny komiks. I dlaczego. Żeby było sprawiedliwie – w kolejności nazwiskowoalfabetycznej.

Pierwsza w kolejności wypada Magda. Twardo stąpająca po ziemi pani psycholog, która swoją zdroworozsądkowością i szczerością aż do bólu sprowadza mnie często do tak zwanego pionu. I dobrze. Czasem trzeba. Ktoś musi. I w tym klimacie, po jednej z Magdą rozmów, powstał właśnie taki short komiksowy:

zimna woda

Następna inspirująca osoba jest anonimowa. Dziewczyna z tramwaju. A właściwie dziewczyny. Jak to w tramwaju – jedni rozmawiają, drudzy – chcąc nie chcąc – słuchają. Ja zwykle słucham. I czasem trafiam na prawdziwe perełki, które nie raz i nie dwa stały się kanwą moich rysunków. Na potrzeby dzisiejszego posta przedstawię takie dwa:

portfel na fitnesie

racuchy na facebooka

Kolejna jest Ania, moja koleżanka z pracy (poza pracą zresztą też). Dziewczyna o zaraźliwym śmiechu i nogach które są obiektem mojej skrytej zazdrości. To z nią zdarza mi się zaśmiewać do łez nad filmikami z Koniem Rafałem (jeśli nie znacie to poszukajcie na youtubie, ostrzegam, wybitnie głupie) czy obrazkami o piąteczku. Kiedyś, w ferworze wspólnego śmiechu do łez Ania powiedziała mniej więcej coś takiego:

co mnie śmieszy

Następną osobą, z którą przebywanie było dla mnie bodźcem rysunkotwórczym jest Jacek. Król Sofy przez ponad dwa lata był moim współlokatorem. To jego kotka (Szelma) stała się siłą napędową mojej miłości do kotów, w efekcie czego posiadam dziś swojego własnego sierściucha. Z kilku shortów zainspirowanych naszą znajomością wybrałam trzy:

słowa wykorzystane w komiksie

W czasie jednej ze współlokatorskich rozmów doszliśmy do wniosku, że naszymi losami rządzi dziwny guzik:

guzik absurdów

I ostatni z serii jackowej, w sumie jeden z moich ulubionych:

zaskoczył mnie

No dobrze, teraz czas na Sylwię. Sylwia to koleżanka z pracy, która jest przede wszystkim cudownie złośliwa – w ten sposób, który bardzo lubię i cenię. Jednocześnie ma wielki dystans do siebie i wszystkiego dookoła i chyba nigdy nie widziałam jej w złym humorze. Za bardzo się tym nie chwali, ale pisze bloga – nad niektórymi z jej wpisów zaśmiewam się do łez. No i Sylwia kiedyś powiedziała coś, co przełożyłam sobie na rysunek taki o:

winno dobre na krążenie

Wśród moich znajomych jest też Jagoda. Drobniutka pani architekt, zawsze ze słuchawkami na uszach, często na rowerze. Lubi się kolorowo ubierać, jak trzeba to postawi Tarota i naprawdę ładnie rysuje. To zwykle z Jagodą odkrywam, że znowu skreśliłam w Totka nie te cyfry co trzeba. To taki niemal nasz stały temat, który kiedyś wyrysowałam w Palcówkach:

życie mnie oszukało nie wygrałam w totka

I jeszcze last but not least, czyli Grzesiek. Taki mój blogowo-socialmediowy helpdesk i wujek dobra rada w jednym 😉 Złośliwy do bólu, ale w gruncie rzeczy miły z niego człowiek. Zazwyczaj występuje w dwupaku z Weroniką: razem prowadzą rewelacyjnego bloga o komiksach i pracownię sitodruku, w której tworzą piękne torby, koszulki i inne gadżety. Grzesiek inspiruje mnie zwykle swoim narzekaniem i ironicznym poczuciem humoru.

narzekanie

Oczywiście w palcówkowych komiksach występują dwie damskie bohaterki, więc myśli Grześka z rodzaju męskiego zamieniły się w żeński…

optymizm na specjalne okazje

I tym oto sposobem dotarłam do końca listy.

Tak sobie myślę, że tych inspirujących osób na pewno jest więcej, natomiast te, które przedstawiłam to takie najważniejsze. I z niniejszego miejsca chciałabym im za te inspiracje, jak i same fajne znajomości po prostu, powiedzieć “dzięki”.

Advertisements
Comments
  1. Sylwia says:

    Dziękuję za rolę drugoplanową, którą przyjmuję z dumą ( nie Pawłem) i wdzięcznością:) i łezką w oku. Po mojej śmierci ten materiał, na twoim blogu, będzie również szczegółowo analizowany…
    już się cieszę;)
    I wiem, że jestem w dobrym towarzystwie:)

  2. Grzegorz says:

    Heh, muszę przyznać, że nadal dziwnie mi się czyta samego siebie w wykonaniu palcówek. 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s