Dziś coś, co tyczy się głównie kobiet. Tak się przynajmniej mi, kobiecie, wydaje.

trzy diety

Czyli o dietach.

Od dziecka byłam raczej drobnym egzemplarzem i myśli o odchudzaniu raczej nie zaprzątały mojej głowy. Z wiekiem tu i ówdzie pojawiało mi się więcej ciałka, ale mając świadomość, że większość diet wyklucza słodycze i napoje procentowe, które są składnikiem czegoś co nazywam szczęściem, wciąż omijam diety z bezpiecznej odległości. Co nie zmienia faktu, że jako kobieta, przebywająca często w towarzystwie kobiet, słyszę o nich często, znam nawet niektóre z nazwy, specyfiki, zaznajomiona jestem z plusami i minusami. Nic więc dziwnego, że czasem i o tym zdarza mi się narysować komiks.

od jutra

dieta cud, głod

A ten rodzaj diety zdarza mi się czasem stosować, mniej bądź bardziej chętnie:

dieta byle do wypłaty

I jeszcze na koniec tych luźnych uwag – kilka kresek komiksowych o drugiej stronie medalu, czyli kilogramach nie znikających a przybywających 😉

zima i kilogramy

szukanie szczęscia w lodówce

🙂

P.S. A o gotowaniu i paleniu garnków już czytaliści? Jeśli nie, zapraszam do lektury tutaj.

Advertisements
Comments

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s