Od kilku dni zastanawiałam się nad tematem przewodnim nowego wpisu na bloga. Zanim zdążyłam cokolwiek wymyślić los sam podsunął mi pomysł, spotkała mnie bowiem jedna z najbardziej denerwujących współczesnego człowieka bolączek – awaria komputera. Kogo ani razu kłopoty z komputerem nie doprowadziły do szewskiej pasji – gratuluję i zazdroszczę, sądzę jednak, że większość z nas zna ten problem. I stąd pomysł na dzisiejszy wpis. Nie, nie o technologii, bo na tej znam się dość słabo, za to o tym, o czym wiem chyba nieco więcej – o emocjach. A konkretnie o jednej. O złości. Czyli – co nas wkurza.

Na początek, skoro zaczęłam od komputera:

komputer

Wkurzają nas rzeczy namacalne i te bardziej niedosłowne. Z tych pierwszych, prócz wspomnianego komputera, wymienić można jeszcze na przykład szafę, pralkę, konto bankowe. Co mają ze sobą wspólnego? No właśnie coś mają…

czarna dziura

Może teraz, gdy aura raczej nie sprzyja romantycznym spacerom, część z nas już nie pamięta jak bardzo na wiosnę denerwują nas inni ludzie. Zwłaszcza ci zakochani. Bardzo zakochani i bardzo ostentacyjni. No dobra, wiadomo, na pewno jest w tym całkiem sporo ziarenek zazdrości – ale któż z nas nie miał tego wrażenia, że nieco przesadzają? I nie pomyślał, że to tylko tak różowo wygląda, a tak naprawdę to na pewno…

zakochani bujają w chmurach

To, że denerwują nas inni ludzie – to oczywista oczywistość. Ale niektórych wkurzają też inne stwory natury ożywionej…

mucha abZłościmy siebie też my sami. Albo dokładniej – jakieś konkretne atrybuty naszego ciała. Braki. Lub nadmiary.

3Co do atrybutów cielesnych – jeden z moich shortów zainspirowała koleżanka, którą zezłościła taka sytuacja:

filmIrytują też meandry komunikacji międzyludzkiej. Niedopowiedzenia, niezrozumienie, niuanse zmieniające sens. Kobiety mają skłonność do rozumienia niektórych rzeczy nieco inaczej niż mężczyźni…

nadinterpretacja… zaś faceci nie zawsze ogarniają kobiece deklaracje…

ewentualnośćMnie osobiście denerwuje spóźnialstwo. Sama kiedyś walczyłam z nim bardzo mocno i w miarę udało mi się go oduczyć (określenie “w miarę” jest dość kluczowe 😉 ). Jak to w życiu bywa – nie znosimy u innych tego czego nie akceptujemy u siebie. Choć czasem próbujemy to kreatywnie, ładnie ubrać w słowa:

spóźnialstwoOstatnio denerwuje mnie też wszechobecny pośpiech, niesamowicie szybkie tempo wszystkiego, ten pęd nie wiadomo do końca za czym i dlaczego. No, chyba że chodzi o to:

gdzie ci ludzie się tak spieszą

I często, choć mam wrażenie, że ilość rzeczy i spraw denerwujących mnie przytłacza…

przypadki chodzą po ludziach… staram się myśleć pozytywnie, jak zawsze, i widzieć w tym jakiś dobry element. Choć oczywiście czasem złośliwa puenta ciśnie się na usta 😉

czasem to co złe wychodzi na dobre

🙂

Advertisements
Comments
  1. […] Złość piękności szkodzi – tak zaczyna się wpis o tym, co w życiu irytujące, stresujące i demotywujące, czyli: bardzo ważny temat ubrany w ironiczną, komiksową formę. Plus, na koniec, jako puenta, jedna drobna porada – a może karykatura porady? Oceńcie sami! […]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s