Nie wiem jak u Was ale u mnie jesień już w pełni – po zielonych liściach zostało tylko wspomnienie, poranki są zimne i mgliste a wieczory nadchodzą o wiele za szybko – zwłaszcza po zmianie czasu na zimowy. Na takie wieczory najlepsze jest grzane wino, miłe towarzystwo, ciekawa książka, plumkająca w tle muzyczka i oczywiście ciepły koc. Są więc minusy aury ale i pewne plusy:

nie lubię zimy

Alternatywą jest oczywiście dobry film – w kinie, lub pod rzeczonym kocykiem, jeśli wyjście z domu przerasta nasze siły. I właśnie dziś wpis o shortach okołofilmowych, okołokinowych.

komedia pomyłek

Osobiście jestem wielbicielką X muzy. Oczywiście lubię oglądać filmy w domu, tak jest i wygodnie i przyjemnie – nie ma to jednak jak wyjście do kina. Atmosfera miejsca, zwłaszcza jeśli mamy szansę wybrać się nie do multipleksu a jakiegoś bardziej niszowego przybytku – bezcenna. Pamiętam małe kino z mojego rodzinnego miasta (pozdrawiam kino Klaps w Grodkowie!) i kilka nieistniejących  już wrocławskich kin studyjnych – Pałacyk, Oskar, Lalka, Atom. Obite pluszem siedzenia, niemal nabożna atmosfera, czasem nawet prawdziwa kurtyna zasłaniająca ekran rozsuwana tuż przed seansem. Niesamowita atmosfera miejsca, która dawała poczucie uczestnictwa w czymś niemal mistycznym – nieważne czy przyszło się oglądać Bergman’a, Tarantino, Machulskiego czy Lynch’a. Gasną światła, zaczyna się film… Ale ale, zanim się to stanie zdarzają się walory kinowe nie do końca będące kinowymi…

bileter

A potem zaczyna się seans. Komedia, tragedia, horror, farsa – i co tam jeszcze kto lubi. Bywają i dramaty, choć niekoniecznie wynika to z samej fabuły a raczej oczekiwań – nie zawsze spełnionych – widza:

rozczarowana

Podobno najlepsze – w naszym odczuciu – są te dzieła (książki, filmy) z którymi potrafimy się identyfikować, które w jakiś sposób mówią o nas. Czujemy, jakby opowiadały kawałek naszej własnej historii:

film o mnie

Jak dla mnie osobną kategorią filmów są trailery. Kiedyś, w małych kinach, w ogóle nie istniały, z czasem weszły na ekrany i nierzadko są dziełami lepszymi niż film sam w sobie. Nie znoszę się spóźniać do kina właśnie dlatego, że mogłyby mnie ominąć zwiastuny filmowe (inna sprawa że nie omija mnie wtedy zwykle cała masa reklam, ale coś za coś). Czy mam z nimi jakieś problemy? Niestety mam…

trailery

Są też jeszcze oczywiście seriale, powiedziałabym nawet, że mnóstwo seriali. Jako od czasu do czasu popadająca w nałóg oglądania jakiegoś mogłabym wymienić sporo tytułów, ograniczę się jednak do stwierdzenia – banalnego przecież – że ich oglądanie uzależnia. Często jak to podobne do stanu zakochania – a efekty też podobne (ah te nieprzespane noce 😉 ):

nowy serial

A tytułem zakończenia – obejrzyjcie sobie tutaj jak się robi hity 😉

Advertisements
Comments
  1. […] miejscu piątym najbardziej poczytnych wpisów uplasowała się Magia kina. Jako osoba, która filmy uwielbia i chętnie przelewa też swoje o nich przemyślenia na komiksy i […]

  2. […] kinie zresztą już kiedyś pisałam-rysowałam na blogu, można podejrzeć ten wpis szybciutko tutaj. Od tego czasu narysowałam trochę nowych komiksów w tej tematyce – co pokazuje chyba, że […]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s