Trening czyni mistrza

Posted: August 6, 2014 in Palcówki o trybie życia, Palcówki o życiu
Tags: , , , , ,

Podobno jest jedna rzecz, która łączy wszystkich Polaków: to, że wszyscy znają się na piłce nożnej 😉 Tak w każdym razie powiedział mi znajomy, ale była to oczywiście rozmowa pół żartem pół serio. Jeśli byłaby na serio oznaczałoby to niechybnie, że nie jestem Polką. Na piłce nożnej bowiem znam się tyle co na matematyce kwantowej.
dlaczego nie narysowałaś komiksu o mundialu

Kiedy parę tygodni temu większa część świata szalała na punkcie mundialowej gorączki nie uległam jej – aż do ostatniego meczu, który postanowiłam obejrzeć z czystej przyzwoitości. Oczywiście oglądając większość czasu zastanawiałam się nad jednym, najważniejszym pytaniem: no ale o co chodzi z tym spalonym…?
mundial_spalonyMimo, że się na piłce nie znam, ba, fanką jej też nie jestem, zrobiłam niedawno rzecz nieco irracjonalną. Mianowicie zakupiłam ze znajomymi bilety na mecz towarzyski, jaki miał rozegrać Śląsk Wrocław z Borussią Dortmund. Tłumaczyłam sobie to faktem, że nigdy na żadnym meczu, takim na żywo, nie byłam, a w życiu trzeba spróbować wszystkiego…
Przy tej okazji – a także przy rozmowie ze znajomym o piłce i meczach – powstał taki oto short komiksowy:
mecz piłki nożnej
No ale tyle o piłce nożnej. Bo to w sumie miał być tylko punkt wyjścia do jeszcze bardziej poważnych rozważań – o sporcie w ogóle. Moje podejście do niego streszcza się w tym short’cie:

bieganie na tramwaj

Rysunek ten idealnie podsumowuje moje podejście do sportu. Nie dla mnie siłownie, aerobiki, bieżnie, hantle, karimaty do wyciskania siódmych potów i co tam jeszcze wymyślono. Z narzędzi sportowych mam skakankę, którą bawi się kot, i hula hop, którym czasem kręcę przy oglądaniu seriali. Prawda jest taka, że już w dzieciństwie zamiast wu-efu wolałam plastykę, a ze sportów uprawiałam głównie wojny na śnieżki (sezonowo) i łażenie po drzewach (całorocznie).
Kiedy trochę dorosłam odkryłam góry. Nie bywam w nich tak często jak bym chciała, lecz za każdym razem czuję, że każdy siniak, zmęczony miesięń czy odcisk jest wart tego piękna, oddechu i magii którą dają górskie, mniejsze i większe, wyprawy. Wyzwalają endorfiny, z którymi życie jest po prostu fajniejsze 🙂
endorfiny

Tak by the way, powyższy short jest dość stary – okolice 2012 roku bodajże, kiedy to Palcówki… nie miały jeszcze brwi. A przynajmniej nie był to ich stały element repertuaru wizualnego 😉

No dobrze, ale o tym sporcie. Mimo ogólnej do niego jakiejś niechęci uprawiam go jednak, mniej bądź bardziej świadomie.
bieganie na tramwaj

Choć podobno na razie jeszcze nie muszę się tym aż tak bardzo stresować….

mieścisz się w kadrze

… to od czasu do czasu mam zrywy, aby o swoją kondycję i sylwetkę zadbać 😉
dbanie o sylwetkę

Ale tak naprawdę na co dzień…
sport ekstremalny

Choć wiem, że sport przydaje się w najmniej oczekiwanych sytuacjach. Na przykład tak abstrakcyjnych jak życiowe rozterki:
dać się unieść falom

jogging

Może więc warto się przełamać i trochę sportem zainteresować? Jak myślicie? 😉

Advertisements
Comments
  1. akinoreweht says:

    Bardzo pozytywnie!
    Posiadam dokładnie takie samo zdanie na ten temat, wręcz identyczne. 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s