… tak, tak! Palcówki muzyczne! Dla zapominalskich – to komiksowe shorty inspirowane muzycznymi, nowszymi i starszymi, przebojami. Dziś na liście aż 10 smakowitych hitów.

Niedawno przyjaciółka, w czasie rozmowy o wszystkim i niczym, ni stąd ni z owąd wyznała, że nigdy nie tańczyła na barze. Zapytałam ją, jaka piosenka by ją do tego zmotywowała, a ona bez wahania zanuciła znany Wam zapewne hit Justin’a Timberlake’a. Nie jestem jego fanką, ale fakt, wpada w ucho. Dlatego na dzisiejszej, komiksowej liście dostaje miejsce 10-te.

i-got-this-feeling-inside-my-bones

Osobiście bliżej mi chyba do starszej muzyki niż najświeższych hitów. Panie i panowie, na miejscu 9-tym jedna z piosenek, która regularnie do mnie powraca: “Heart of glass” Blondie.

a-heart-of-glass

Jak pewnie spora część ludzi urodzonych w szeroko pojętych latach 70-tych i 80-tych, mam na swoim koncie fascynację zespołami z Seattle. Na miejscach 8-mym i 7-mym uplasowały się komiksy inspirowane dwoma z nich: “Black hole sun” Soundgarden i Pearl Jam z “Black” (no tak, czerń, mrok, depresja, grunge).

black-hole-sun

black

Staroci ciąg dalszy. Miejsce 6-te przypada Sławie Przybylskiej i piosence “Okularnicy” z tekstem Agnieszki Osieckiej. Piosenka sama w sobie jest taka sobie, ani wybitna, ani przeciętna, ale tekst skądinąd lubianej przeze mnie poetki sprawia, że mam do niej sentyment.

okularnicy Coś świeższego? Proszę bardzo. Może nie jest to hit najnowszy z najnowszych, ale też nie jakiś oldschool. Na miejscu 5-tym Coma, Piotr Rogucki i piosenka “Spadam”.

spadam

Na miejsce 4-te załapał się artysta może nie wiekowy, ale też i nie najmłodszy. Przed Wami Lenny Kravitz i kultowe “Again”.

all-of-my-life-where-have-you-been_1

Dochodzimy do finałowej trójki i robi się gorąco. Dosłownie. Na miejscu trzecim piosenka, która powstała na potrzeby ścieżki dźwiękowej do pewnego filmu (ciekawe, czy wiecie jakiego? 🙂 ). Moi drodzy, na miejscu 3-cim Ed Sheeran i “I see fire”:

i-see-fire

Nie byłam pewna, której piosence dać drugie, a której pierwsze miejsce. Obie uwielbiam, tak samo jak i artystów je wykonujących. Ponieważ jednak zasady savoire-vivre’u dają pierwszeństwo paniom, na miescu 2-gim mamy dziś Placebo z jednym z moich ukochanych utworów “Without you I’m nothing”

without-you

… zaś na miejscu 1-szym ulokowała się pani Billie Holiday z utworem “Good morning heartache” 🙂

good-morning-heartache

A co jest aktualnie na Waszej osobistej liście przebojów? Piszcie, chętnie się zainspiruję… i może coś narysuję 🙂

 

Follow my blog with Bloglovin

Advertisements
Comments
  1. Moim ulubieńcem jest zdecydowanie nr 3 🙂 O ile dobrze pamiętam, piosenka napisana została do trylogii “Hobbit”, bodajże pierwszej części?
    Pozdrawiam 🙂

    • monikape says:

      O tak, ja też bardzo lubię tę piosenkę 🙂 Troszeczkę ckliwa i pompatuczna, ale te emocje! No i tak, kojarzy mi się w sumie tylko i wyłącznie z Hobbitem 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s