Archive for the ‘Palcówki o weekendzie’ Category

Szare dni, jeden po drugim, wloką się niemiłosiernie tylko po to, by dobrnąć do piątku i przemienić w weekend, tak samo piękny jak i kruchy, który następnie przejdzie znowu w szarą, nudną rzeczywistość? Jeśli tak postrzegacie świat to zapraszam do mojego, w którym każdy dzień jest niezwykły i… komiksowy 🙂 (more…)

Tłumacząc tytuł wpisu: weekend – wiadomo chyba wszem i wobec cóż to jest, trochę komiksowy – bo opisany w komiksowych dymkach, z kotem – bo z kotem mym Louisem, bohaterem tychże trochę komiksowych obrazków. Czyli prościej – memy z cyklu “Louis. Kot Louis” – odsłona weekendowa. Enjoy! (more…)

Właściwie tytuł mówi już wszystko o zawartości tego posta: przed Wami 7 komiksowych shortów, a każdy z nich dotyczy jednego dnia tygodnia. Szczęśliwa siódemka? Powiedziałabym raczej, że bardzo wesoła siódemka 😉 (more…)

Piątek trzynastego nie kojarzy się Wam z pechem? Wolicie śmiać się z przesądów i intensywniej niż zwykle wypatrywać tego dnia szczęścia? Świetnie – mamy podobne zdanie! Zapraszam Was na przegląd shortów, które – przekornie w piątek trzynastego właśnie – dotyczą szczęścia 🙂 (more…)

Wyczekiwany przez większość z nas sezon wakacyjno-letnio-urlopowy dobiegł końca. Oczywiście, są jeszcze weekendy, które można świetnie zaplanować, a czasem nawet przedłużać, są wypady, które nie wymagają słońca i wysokich temperatur, ale nie da się ukryć – klimat wakacyjny, wraz z coraz krótszymi dniami i zimniejszymi porankami, to już przeszłość. Co zostaje? Oczywiście komiksy 🙂 (more…)

… tylko że akurat w lutym zdarza się w połączeniu z pechową trzynastką. A więc: piątek trzynastego – to już brzmi groźnie! A w tym roku czekają nas aż trzy takie niby pechowe piątki – w lutym, w marcu i w listopadzie. Ja tam się cieszę, bo nie uważam go ze pechowego.
Dlaczego nie? No powiedzmy sobie szczerze – jak jakikolwiek piątek może być pechowy? To tak jakby powiedzieć, że czkolada może być niezdrowa. Głupota, prawda? 😉 (more…)

Ostatnio sporo mych życiowych wydarzeń w mniejszy bądź większy sposób związana jest z tematyką zdrowotną. A to jakieś choróbsko, a to badania okresowe, a to sympatyczny wyjazd zakończony równie sympatycznymi wizytami na pogotowiu, potem L4, apteki i takie tam… Mogłaby wymieniać jeszcze sporo, ale nie w tym rzecz. Jak zwykle bowiem mój lekki wywód sprowadza się do tego, że zmaterializował mi się temat kolejnego wpisu. Dziś więc będzie o zdrowiu. (more…)

Chyba nie jestem jakimś szczególnym wyjątkiem ze swoją, oględnie nazwijmy to, niechęcią do tego nieszczęsnego dnia tygodnia, jakim jest poniedziałek. Wiadomo, po weekendzie, który zawsze jest za krótki (a często jest się po nim bardziej zmęczonym niż po całym tygodniu pracy) trzeba się  ogarnąć, wykazać energią, weną, a przynajmniej przetrwać do końca dnia. Poniedziałowe rozterki pojawiały się wielokrotnie w moich shortach. Tak jak na przykład tu: (more…)