Posts Tagged ‘true story’

Mam taką życiową dewizę: lepiej żałować tego, co się zrobiło, niż tego, czego się nie zrobiło (kiedyś znalazłam inną – czyń lub giń – która w sumie sprowadza się do tej samej puenty 😉 ). Choć efekty kierowania się nią są różne, jednego jestem pewna: jeśli czegoś nie spróbujesz, nigdy nie dowiesz się, jak to jest/działa/smakuje, a być może za jakiś czas wątpliwości i gdybanie będą bardziej uciążliwe niż wypominanie sobie czegoś, co nie do końca wyszło tak, jak by się chciało. (more…)

Advertisements

Moją wielką miłością (ktoś może powiedzieć, że słabością) są słodycze. Czekolada, lody, cukierki, batoniki, ciastka, croissanty – mogłabym tak jeszcze dłuuugo wymieniać. Przyznaję, że w swej miłości rzadko jestem rozsądna i umiarkowana… Jednak wczoraj, całkiem spontanicznie, postanowiłam czasowo rzucić słodkości. Przede mną 40 dni słodyczowego postu. Naprawdę!
Po co? Może by udowodnić sobie siłę własnej woli. Pokazać samej sobie, że potrafię i zmierzyć się z samą sobą. Nie ukrywam, że jeśli przy okazji zgubię centymetr tu i ówdzie nie będę narzekać.
W każdym razie, by odpowiednio zacząć realizację wyzwania, sprawdziłam jak słodycze zadomowiły się w moich komiksowych rysunkach. W końcu w najbliższym czasie będę je widywać tylko w moich palcówkowych bazgrołach 😉 (more…)